Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści. Odcinek 3.

Ten post jest w pewnym sensie rekordowy – rekordowo długo zbierałam do niego materiały 😉 Wszystko przez to, że notatka o tytule „Piña colada odcinek 3” powstała… w lutym tego roku, co oznacza, że zgromadzone tutaj ciekawostki i znaleziska z sieci to wynik ponad pół roku obserwacji i poszukiwań. Serio, pół roku, aby przygotować tekst pełen linków – brawo, Hanka, przebijasz sama siebie! Ale zawsze mówię, że lepiej późno, niż wcale. Dlatego dzisiaj dzielę się z Wami najciekawszymi odkryciami i inspiracjami, na jakie trafiłam w internecie, a które pamiętałam, aby… Czytaj całość

Dlaczego bloguję? 10 powodów na 4. urodziny bloga

Tak się składa, że kilka dni temu minęły 4 lata odkąd występuję w sieci pod ananasowym pseudonimem. 30 lipca 2014 roku opublikowałam pierwszy tekst na tej stronie i mam wrażenie, że od tamtego dnia przeniosłam się w inny wymiar i nie do końca jestem w stanie wytłumaczyć, co i jak się u mnie, we mnie zmieniło, bo było tego naprawdę sporo. Ale blog w jakiś sposób pozwala mi to zrozumieć i to jeden z powodów, dla których tworzę tą stronę. A jakie są inne powody? Co sprawia, że poświęcam czas… Czytaj całość

10 myśli po Open’erze 2018

Plecak, z którym nie rozstawałam się przez ostatnie 4 dni, już rozpakowany. Wszystkie ciuchy, jakie miałam na sobie w ciągu minionych dób, trafiły do bębna pralki. Peleryny przeciwdeszczowe wróciły na dno szafy. Moje festiwalowe buty, które towarzyszą mi w Kosakowie nieprzerwanie od 5 lat, schowałam do pudełka i odłożyłam na ich stałe miejsce. Włosy też umyłam, aby zmyć resztki pyłu i wiatru. Jedyny widoczny ślad po zakończonym wczoraj Open’erze to opaska na moim nadgarstku, której jakoś nie chciałam jeszcze zrywać. Niech pobędzie chwilę dłużej i da mi złapać myśli. Bo… Czytaj całość

Jak znalazłam się tu, gdzie jestem? Moja historia #CoPoMaturze

Przeczytałam niedawno niezwykle budujący tekst u Joulenki – był skierowany do maturzystów i wszystkich innych (młodych) ludzi stojących na rozdrożu, mających przed sobą ważne życiowe decyzje. Dobrze wiem, jak to jest być w takiej sytuacji. Weźmy na przykład mój wybór studiów – polegał na eliminacji kolejnych możliwości, a nie na świadomej decyzji. Jestem pewna, że dzisiaj postąpiłabym inaczej, ale czy żałuję, że sprawy potoczyły się w taki, a nie inny sposób? Jak znalazłam się tu, gdzie jestem dzisiaj? Pozwólcie, że i ja przyłączę się do dyskusji #CoPoMaturze i podzielę się… Czytaj całość

Lektura dla aspirujących Simorośli: recenzja książki „Jak nie zabić swoich roślin” [WYNIKI KONKURSU]

Jak wiecie z tekstu opublikowanego na blogu z początkiem tego roku, jak również z moich licznych publikacji na ten temat choćby na Instagramie, moim planem na 2018 jest stać się Simoroślą. Co to w ogóle znaczy? Ano chodzi o to, że po latach wykańczania, wysuszania i przelewania, postanowiłam z zielonych istot uczynić swoich najlepszych przyjaciół. Tak, aby inni zzielenieli z zazdrości na widok mojej domowej dżungli. Jednym z ważniejszych założeń tej misji jest stałe dokształcanie się w dziedzinie botaniki. Nie chcę zostać drugim Teofrastem (dla niewtajemniczonych – to jego uważa… Czytaj całość

Chu*owa Hanka domu

Nieco ponad półtora roku temu porzuciłam ciepłe gniazdo rodzinnego domu i wyruszyłam w długą podróż zwaną dorosłością. Na początku było dość smutno, wiadomo, ale bardzo motywowała mnie myśl, że oto jestem już w pełni dorosła, oto jestem panią swojego losu i oto w końcu doczekałam się… swojego, tak zwanego, gospodarstwa domowego, w którym jestem kobietą numer jeden. A wiecie doskonale, że kobieta numer jeden to najważniejsza osoba w danym domu, taka, która musi wszystko ogarniać, która zbiera pochwały za pyszny sernik i taka, która dostaje niezłe baty, gdy zupa jest… Czytaj całość

3 ulubione rzeczy, czyli moje pamiątki (prawie) z Mediolanu

Chociaż od naszej krótkiej wycieczki do Mediolanu minęło już trochę czasu, wspomnienia z podróży towarzyszą mi na co dzień, a to za sprawą pamiątek, jakie sobie przy jej okazji sprawiłam. Nie wiem, czy „pamiątki” to dobre słowo, bo osobiście kojarzy mi się z przedmiotami, których nie używa się zbyt często, a które zagracają półki w domu, kurzą się i z czasem lądują w śmietniku. A może to ja mam jakiś wypaczony obraz pamiątek? Tymczasem moje zdobycze z wyjazdu wcale nie są takie niepraktyczne i dlatego nie do końca chcę je… Czytaj całość

Zrób sobie szkołę w domu, czyli o metamorfozie naszej jadalni

Nie od dziś wiadomo i myślę, że i Wy szybko się zorientowaliście, że ja nie potrafię siedzieć w miejscu. Nie umiem rozkoszować się tym, co jest, zamiast tego zawsze myślę o tym, co może jeszcze być, co można by zmienić, poprawić. Nie inaczej jest z naszym mieszkaniem – ono cały czas ewoluuje, a ja nieustannie wynajduję sobie nowe zajęcia i cele. Lubię eksperymentować, przestawiać, kombinować. Szukam optymalnych rozwiązań, czasem błądzę, ale zawsze sprawdzam każdą opcję, aby mieć pewność, że na końcu wybrałam najlepszą. Oczywiście pod warunkiem, że istnieje jakiś „koniec”… Czytaj całość

Moja filozofia urządzania wnętrz

Od kilku tygodni intensywnie przyglądam się każdemu skrawkowi naszego mieszkania. Początek wiosny (albo chwila przed nim) to ten moment roku, kiedy mam największą ochotę i motywację do zmian we wnętrzach, stąd np. trwający mini remont jadalni, o którym opowiadam Wam na bieżąco na Instagramie. Ale ostatnio moje rozważania nie dotyczą wyłącznie konkretnych pomieszczeń i snucia planów co do ich przyszłości – zaczęłam zastanawiać się nad tym, jakie jest moje ogólne podejście do urządzania wnętrz i co sprawia, że decyduję się na takie, a nie inne rozwiązania. Bo wiecie, to, że… Czytaj całość

10 myśli przed wręczeniem Oscarów 2018

W tym roku pierwszy raz udało mi się obejrzeć wszystkie filmy Oscarowe, jakie sobie zaplanowałam – z wyjątkiem „Uciekaj”, który kompletnie wypadł mi z głowy. W moich planach były produkcje nominowane w najważniejszych kategoriach, tj. najlepszy film, najlepszy aktor i aktorka pierwszoplanowi i drugoplanowi, najlepszy reżyser, najlepszy scenariusz itp. Wykluczyłam filmy animowane oraz efekty specjalne, bo nie do końca czułam potrzebę oglądania tytułów pokroju „Wojna o planetę małp”. Postanowiłam zebrać w jednym miejscu swoje przemyślenia po obejrzeniu tylu historii w tak krótkim czasie (naprawdę nie spodziewałam się, że mi się… Czytaj całość

Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści. Odcinek 2

Na dobry koniec tygodnia, przybywam do Was z nową dawką inspirujących treści, które wyłowiłam z czeluści internetu. Miłego przeglądania! Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści Architektura, design i wnętrza Na Facebooku odkryłam profil coverjunkie, który zbiera najciekawsze okładki prasowe i magazynowe ze świata. Uczta dla tych, którzy tak jak ja mają bzika na punkcie okładek. Jeśli znacie odpowiednik tej strony, ale o okładkach książkowych, czekam na linki w komentarzach! ❤️ Dzięki Bogu za Pinteresta! W minionym tygodniu trafiłam na wnętrza autorstwa prze zdolnej architektki, którą zwą Daria Zinovatnaya. Koniecznie obejrzyjcie jej… Czytaj całość