Do cyklu tekstów z inspiracjami wyszukanymi w sieci (i nie tylko) podchodziłam już dwa razy – mam za sobą raptem 3-odcinkową serię wpisów pt. Takie rzeczy?!, która jakoś do mnie nie przylgnęła. W zeszłym roku dość konsekwentnie realizowałam cykl wpisów Najlepsze w tym tygodniu, który jednak porzuciłam, bo nie dałam rady trzymać się cotygodniowego harmonogramu publikacji. Ale ponieważ sama lubię czytać tego typu teksty u innych blogerów, postanowiłam wrócić z tym pomysłem, w myśl zasady: do trzech razy sztuka. Szukałam nazwy, która byłaby mocno osadzona w klimacie bloga, a jednocześnie ciekawa i nawiązująca do treści tekstów. A skoro jestem blogującym ananasem i planuję dzielić się z Wami mieszanką różnych linków, nie pozostaje mi nic innego niż zaserwować Wam apetyczną Piña coladę! Przed Wami pierwszy post z tego orzeźwiającego cyklu 🙂

Piña colada, czyli apetyczna mieszanka ciekawych treści

Architektura, design i wnętrza

  • Gdy dowiedziałam sie o istnieniu Sky Lodge w Peru, od razu zamarzyłam o podróży do Ameryki Południowej. Noc w tym miejscu to wydatek rzędu 1500 zł i chyba nie jest to rozwiązanie komfortowe dla każdego, ale warto podjąć próbę dla TAKICH widoków, prawda?

  • Zjawiskowe mieszkanie urządzone w stylu skandynawskim, gdzie stare łączy się z nowym. Urzekła mnie w nim przede wszystkim kolorystyka: chłodne odcienie zieleni, od szmaragdowej po delikatną, zamgloną miętę, do tego różne warianty niebieskiego i granatu. Coś pięknego! To również doskonały przykład, że styl skandynawski kocha stare rzeczy i pozwala je pięknie żenić z nowoczesnym wzornictwem. To 100% „mój” styl i taki chciałabym widzieć w moich wnętrzach na co dzień, ale zdążyłam się już przekonać, że najlepiej pasuje do starych budynków, a zwłaszcza kamienic. Według mnie tego typu efekt jest nieosiągalny w nowym budownictwie (a nawet tym już-nie-takim-nowym, jak nasze 20-letnie bloki). Nic tylko marzyć i planować kolejne lokum na przyszłość 😉

Fot. Anders Bergstedt

  • Cieszę się, że dbałość o wnętrze coraz częściej dotyczy również pokoi dziecięcych. Pokój Toli przedstawiony przez Ładnebebe skradł moje serce totalnie. Najbardziej spodobała mi się w nim zjawiskowa, kwiecista tapeta. Coś pięknego!
  • Nowy wpis wnętrzarski mojego autorstwa do przeczytania na blogu wearemousse.com. Muszę przyznać, że jestem mega dumna z postępu, jakiego dokonałam w pisaniu tego typu tekstów. Pierwsze posty zajmowały mi mnóstwo czasu, tymczasem historia Metamorphosis po prostu wypłynęła z mojej głowy wprost na łamy bloga. No i te zdjęcia! Jestem bardzo zadowolona z całej publikacji, którą przygotowałam 🙂 Koniecznie zajrzyjcie!

  • Ceny mieszkań stale idą w górę, nie dziwi więc fakt, że wielu ludzi szuka alternatywnej drogi dla własnych czterech kątów. Dom za miastem w cenie kawalerki? Jak się okazuje, to możliwe. Powierzchniowo wychodzi podobnie co spore mieszkanie w centrum, a jednak znacznie korzystniej pod względem kosztów. No i te widoki za oknem!

  • Jestem zachwycona metamorfozą szyldów na warszawskiej Pradze. Mam nadzieję, że pomysł przyjmie się nie tylko w Stolicy, ale i w innych zakątkach Polski. Pstrokacizna i wolna amerykanka reklamowa powinna się w końcu skończyć, ale jak dotąd nie wymyślono skutecznego narzędzia walki z tym zjawiskiem. Może tego typu inicjatywy w końcu pomogą?

  • W poprzednim roku miałam okazję odwiedzić targi IMM cologne, w tym roku już mi się to nie udało (ale zdecydowanie planuję powrót tam w przyszłości!), ale i tak byłam na bieżąco z nowościami od wystawców. Spodobała mi się tegoroczna wystawa das haus, z przewodnim motywem światła i jego funkcji w przestrzeni. Prezentuje się znacznie ciekawiej niż zeszłoroczna instalacja!

Zakupy

  • Ryfka Sztywniara doniosła o atrakcyjnej zniżce na pościele z H&M Home. Za pojedyncze komplety zapłacimy już 39,90 zł! Tak tanio to chyba nawet w IKEI nie jest. Osobiście jestem zadowoloną posiadaczką jednego kompletu pościeli z H&M Home i mogę z czystym sumieniem polecić zakup. Sama rozważam nabycie dwóch awaryjnych zestawów dla gości – w takiej cenie nieprędko coś znów trafię!
  • Tym razem, dla odmiany, to ja zainspirowałam Ryfkę do pewnego zakupu – chodzi o książkę O roślinach autorstwa duetu KWIATY&MIUT. Ja swój egzemplarz zamówiłam półtora tygodnia temu (po kilku tygodniach czekania na restock) i odebrałam od kuriera w zeszłą niedzielę, potem książka znów była niedostępna, ale z tego, co widzę, pojawiła się w sprzedaży i to w wielu tańszych księgarniach internetowych. Nie przeczytałam jeszcze całości, ale już teraz mogę ją Wam polecić. Nie zwlekajcie z zakupem, bo szybko znika ze sklepowych półek 😉

  • Wyprzedaże zimowe trwają w najlepsze, a mi udaje się je skutecznie omijać, ale za to z przyjemnością przejrzałam lookbook ZARA na nowy sezon. Bardzo cieszę się z licznych geometrycznych wzorów – paski i krata, my love! ❤️
  • Obecnie poluję na metalowy kwietnik ścienny i jestem na bieżąco z aktualnym asortymentem różnych marek. Dzisiaj na przykład polska marka bujnie ogłosiła wyprzedaż starych modeli – akurat nie ma w ofercie tych, które mnie interesują, ale może ktoś z Was skusi się na stojące kwietniki z 35% rabatem?

Do czytania

Freelance i praca

Hobby

  • Pasjonatów fotografii zachęcam do odwiedzenia wystawy World Press Photo w Toruniu. Ja się wybieram!
  • Na Facebooku wyświetliła mi się reklama o kursie fotografii online stworzonym we współpracy z Annie Leibovitz. Sama rozważam zakup kursu, chociaż z doświadczenia wiem, że nauka online nie idzie mi najlepiej – łatwiej jest mi znaleźć miejsce w kalendarzu na rzeczywiste zajęcia aniżeli wygospodarować godzinę na lekcje w sieci. Z drugiej strony, Leibovitz pewnie nieprędko zorganizuje coś w Trójmieście, więc może jednak warto? 😉 Ktoś z Was miał okazję uczestniczyć w kursach Masterclass?

Do oglądania

  • Bardzo, ale to bardzo zachęcam Was do wycieczki do kina na seans Cudownego chłopaka. Coraz rzadziej mamy szansę oglądać podobne, równie poruszające historie, które przemówią i do młodych widzów (stąd kinowe wersje z dubbingiem), i do starszych. Naprawdę warto wybrać się na seans! (a później przeczytać też książkę, od której się wszystko zaczęło – ja mam zamiar sięgnąć po nią przy najbliższej wizycie w bibliotece)

Do słuchania

  • Dorwałam w Biedronce (tak, w Biedronce!) składankę największych hitów zespołu Queen i okazało się, że wcale nie znam ich piosenek, pomijając oczywiście typowe radiowe szlagiery. Coś czuję, że Killer Queen zagości na mojej playliście na długo, jestem nią absolutnie zauroczona!

BONUSOWY SKŁADNIK! Wykopane z archiwum bloga…

  • W styczniu 2016 roku podzieliłam się z Wami moimi przemyśleniami odnośnie śledzenia internetowych afer i generalnie plotek. Chyba nie skłamię, jeśli powiem, że ten post i opisana w nim sytuacja zapoczątkowała mój detoks, który realizuję do dziś. Gdy tylko się da, staram się wyłączać z sieci, a już zwłaszcza z wpływu plotkarskich portali. Mam nadzieję, że tym tekstem zainspiruję również Was do pewnej zmiany internetowych nawyków.

Doznałam olśnienia

Ilustracja główna: www.Vecteezy.com

ZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz

ZapiszZapisz