Po poprzednich gruntownych zmianach w naszym domowym biurze, niewiele problemów pozostało do rozwiązania. Mamy już funkcjonalne biurko dla dwojga, pokój nabrał charakteru dzięki żółtym dodatkom, a podwójny regał Billy pozwolił zapanować nad biblioteczką i dokumentami. Wciąż jednak nie znalazłam idealnego pomysłu na zagospodarowanie długiej ściany domowego biura, która razi mnie w oczy, aż nagle pojawiła się nowa opcja, której nigdy wcześniej nie wzięłam pod uwagę…


Przypomnę Wam, że ściana, o której mowa, to najdłuższa ściana tego pokoju. Z uwagi na położenie drzwi, nie mogę ustawić przy niej żadnych mebli, ponieważ utrudnią poruszanie się po tym pomieszczeniu (zajęłyby miejsce w świetle wejścia). W ten sposób jestem nieszczęśliwą posiadaczką solidnych rozmiarów pustej płaszczyzny, która aż prosi się o jakieś ciekawe zagospodarowanie. Nadal mam na uwadze zawieszenie w tym miejscu tablicy, jednak jej zakup przesuwa się w czasie  z uwagi na wysokie koszty realizacji tego pomysłu – szklane tablice są naprawdę bardzo, bardzo drogie, a te suchościeralne wydają mi się niezwykle… brzydkie. I tak oto goła ściana każdego dnia pracy w naszym domowym biurze przypomina mi o tym, że nie sprostałam wyzwaniu urządzenia tego pokoju do końca.


Gdy odezwała się do mnie firma, która zajmuje się produkcją i sprzedażą fototapet, w pierwszej chwili pomyślałam, że od razu grzecznie odmówię propozycji współpracy, bo przecież fototapety są totalnie passe… Nie wiem, dlaczego uważałam, że technologia fototapet skończyła się na druku wielkoformatowych zdjęć plaży, które widuje się na zdjęciach najmniej urodziwych mieszkań na OLX. Pewnie kojarzycie, o czym mówię?

Postanowiłam jednak przyjrzeć się ofercie sklepów my LOVIEW i REDRO, w końcu niegrzecznie jest odpowiadać bez dokładnego zbadania tematu. No i owszem, można tam znaleźć zdjęcia z motywem rajskiej wyspy, które niekoniecznie trafiają w moje gusta, ale okazało się również, że wśród kilkudziesięciu milionów (tak, MILIONÓW!) wzorów, jakie znajdują się w ofercie sklepów, jest też całe mnóstwo fototapet, które z ogromną przyjemnością oglądałabym w moich wnętrzach. I chociaż sama nie wpadłabym na takie rozwiązanie, to okazuje się, że właśnie fototapeta może być idealnym wyjściem z mojego aranżacyjnego problemu!

Zapraszam Was na przegląd fototapet, które wpadły mi w oko podczas przeglądania sklepów my LOVIEW i REDRO. Starałam się skupić na tych wzorach, które pasowałyby do naszego domowego biura. Nie ukrywam jednak, że trudno było mi się pohamować przed umieszczeniem w tekście również tych, które z pewnością nie polubiłyby się z naszym pokojem pracy, ale są tak interesujące, że aż żal ich Wam nie pokazać.


Tekstury

Fototapety z wzorem tekstur to mój wybór nr 1. Jeśli kojarzycie tekst o sposobach na udekorowanie pustej ściany, pewnie pamiętacie, że zachwycałam się m.in. efektem ombre lub akwarelami. Tymczasem to właśnie fototapety są najprostszym sposobem na realizację tego pomysłu! Uważam, że w przypadku naszego domowego biura właśnie tekstury spełniłyby się najlepiej – można wybrać bardzo delikatny wzór i w ten sposób łatwiej dopasować go do bardzo charakterystycznego dywanu, jaki zdobi podłogę tego pomieszczenia. Właśnie dlatego skupiłam się na stonowanej kolorystyce teksturowych fototapet.

Gdzie kupić:

1. Tynk

2. Kruszący się tynk

3. Zmięty papier (do wyboru drugi wzór)

4. Marmur

5. Szara tekstura I

6. Szara tekstura II

Moim faworytem jest fototapeta z motywem zmiętego papieru (nr 3). Jest niezwykle delikatna, więc nie przytłoczy całej aranżacji naszego biura, a na dodatek idealnie pasuje do klimatu miejsca pracy – w końcu to zwykle na papierze lądują wszystkie pomysły i projekty!


Ilustracje

Tak jak tekstury mogą uchodzić za bezpieczny wybór, tak ilustracje są tym bardzo odważnym – nie każdy ośmieliłby się na pokrycie swojej ściany (lub ścian) intensywnymi kolorystycznie rysunkami, ale jestem przekonana, że efekt byłby spektakularny! Tym bardziej, jeśli dane wnętrze ma bardzo ograniczoną paletę barw i taka fototapeta stałaby się głównym elementem dekoracyjnym. Poniżej 4 wybrane wzory, niestety żaden z nich nie pasuje do naszego biura, ale wszystkie szalenie mi się podobają! ❤️ Jeśli któryś z nich pasuje do Waszego mieszkania, korzystajcie!

Gdzie kupić:

1. Tropiki

2. Retro

3. Liście

4. Góry


Natura

Jakże wdzięczny i niewyczerpany temat – natura! Fototapety z motywem przyrody to temat śliski, w końcu bardzo blisko stąd do rajskiej plaży, o której wspominałam na początku. Ale spójrzcie tylko, jak wiele pięknych wzorów czeka na nas w tej kategorii! Absolutnym hitem są fotografie lasów i dżungli spowitych mgłą, ale równie ciekawy okazuje się kosmos albo krajobraz górski. Według mnie taka fototapeta, użyta w odpowiedniej przestrzeni, stanie się najpiękniejszą ozdobą wnętrza i z pewnością nie trafi do niechlubnego działu na OLX.

Gdzie kupić:

1. Góry I

2. Dżungla we mgle (do wyboru drugi wzór)

3. Gwieździste niebo

4. Góry II

5. Kosmos

6. Las we mgle cz/b (do wyboru drugi wzór)

W naszym biurze widziałabym wzór z zamglonym lasem, chociaż trochę boję się efektu pstrokacizny – w końcu na podłodze tego pokoju leży żółty, wzorzysty dywan. Stąd pomysł, aby wybrać podobną fototapetę, ale w wersji czarno-białej (nr 6). Finał byłby równie zjawiskowy, a nie wprowadziłabym do pokoju dodatkowych wzorów i kolorów. Warto zwrócić uwagę, że każdą fototapetę z oferty my LOVIEW i REDRO możecie zamówić w wersji czarno-białej albo sepii, wystarczy wybrać odpowiednią opcję podczas zamówienia.


Fototapeta w naszym domowym biurze

A na koniec niespodzianka i kilka podglądów, jak w naszym domowym biurze prezentowałyby się wybrane przeze mnie wzory fototapet. Jak sądzicie, który pasuje najlepiej? ☺️


Nie spodziewałam się, że zacznę marzyć o fototapecie w naszym mieszkaniu, ale dzisiaj, gdy spoglądam na tak nielubianą przeze mnie ścianę, cały czas zastanawiam się, jak by to było, gdyby zamiast tej pustki móc codziennie widzieć tam tropikalną dżunglę albo intrygującą, papierową teksturę? 🤔 Być może wkrótce będę miała szansę się o tym przekonać 😉

Tekst powstał we współpracy z marką my LOVIEW i REDRO

ZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz

ZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz

  • Natalia Nowak

    Wiem, że to nie moje biuro, ale przemawia do mnie zielona zamglona dżungla.

  • Mi bardzo podoba się pierwsze zdjęcie, z takim a’la betonem 🙂

    • Ma coś w sobie, chociaż zastanawiam się, czy nie jest to za mocny akcent? 🤔

      • Możliwe, ale kolor nie zwraca tak na siebie uwagi, więc przynajmniej z dodatkami kolorowymi będziesz mogła zaszaleć 🙂

  • Ostatni wariant 😉 Pasowałby wciąż do dywanu.

    • Też mi się podoba, wydaje mi się fajnym kompromisem między dżunglą a czymś stonowanym – byłaby dżungla, ale jednak w wersji light 😀

  • AG

    Jeszcze ponad 2 lata temu, kiedy razem z mężem byliśmy na etapie projektowania wystroju naszego pierwszego wspólnego mieszkania na samą propozycję tapety reagowałam alergią. Aż do czasu, gdy mój ukochany siłą zaciągnął mnie do któregoś sklepu i pokazał, że teraźniejsze tapety to wcale nie takie straszydła, jak za czasów mojego dzieciństwa 😛 Z tego co prezentujesz widzę, że i fototapety nie muszą być od razu skreślane – moim faworytem są szare tekstury, no ale mam słabość do tego koloru i do surowych materiałów, więc żadne zaskoczenie 🙂 Jeśli nie tapeta, to fajnym pomysłem mogą okazać się też jakieś grafiki, plakaty w większych formatach. Ja ostatnio natknęłam się na ciekawą stronę z takimi autorskimi plakatami (sto90.pl) i odkąd zobaczyłam plakat Star Treka nie mogę przestać wyobrażać go sobie u siebie w kącie biurowym w domu 😀

    • Dzięki za komentarz! Po raz kolejny okazuje się, że nie można czegoś skreślać, jeśli dokładnie nie zbada się tematu 😉 Dokładnie tak miałam z fototapetami i cieszę się, że firma produkująca je zgłosiła się do mnie, bo pewnie jeszcze długo marudziłabym, że jakie to tapety/fototapety są kiepskie, a tymczasem może to jedna z nich pomoże mi wykończyć nasze wnętrza 😉

      Co do plakatów – to akurat mam już obcykane, zresztą sporo o plakatach pisałam w tym tekście – może spodoba Ci się więcej wzorów, bo naprawdę jest z czego wybierać 😉 http://www.pineap.pl/2016/10/gdzie-kupic-designerskie-plakaty-sciane/

      • AG

        Ooo, dziękuję bardzo za link do postu o plakatach! Lece szybko nadrobić zaległości 🙂

  • Przy krajobrazowych mam wrażenie, że to jakaś krawędź nad lasem i że zaraz z niej spadnę… I chyba papier najbardziej mnie zainteresował, chociaż pierwszy szary też niczego sobie. A czy takie tapety nie są na materiale „świecącym”? Bo właśnie takie „foliowe”pamiętam z mieszkań „modnych” znajomych rodziców i straszliwie mi się nie podobają.
    Sama może bym pomyślała o fototapecie, ale chwilowo mam wrażenie, że załatwienie sporej ilości piwa, zaproszenie grupy znajomych, danie im pędzli do ręki i nakaz „nie rysujemy kutasów” wyjdzie taniej, a efekt zapewne zwalałby z nóg 😀 Widziałam e jednym wynajmowanym mieszkaniu taką ścianę z wielkim napisem „Woodstock” i wynajęłabym je, gdyby nie to, że drań właściciel chciał przemalować!