Top

Nie poczułam tego co prawda po ilości wydawanych pieniędzy, ale w grudniu byłam całkiem grzeczna i nie obkupiłam się za bardzo :) Chociaż z konta pieniążków ubyło sporo, wychodzi na to, że większość z nich przeznaczyłam na prezenty dla innych. Poza

Rzadko bywam w Gdańsku (każdy Gdańszczanin wie, że Stare Miasto u nas = Gdańsk ;)), więc skoro już tam trafiłam, postanowiłam skorzystać z okazji i odwiedzić nowe miejsce na kawiarnianej mapie centrum. Z początku błąkałam się po uliczkach bez większego

Drugi rok z rzędu wybrałam się na świąteczną edycję Bakalii - czyli trójmiejskich targów mody, designu i młodej sztuki. Rok temu Bakalie odbywały się w Europejskim Centrum Solidarności, zaś w tym roku organizatorzy zaprosili odwiedzających do Starego Maneżu, czyli nowego miejsca

Listopad upłynął mi na czytaniu książek, które z kolei popchnęły mnie do kilku zakupowych decyzji. Ponieważ od początku listopada regularnie opróżniałam szafę z nienoszonych rzeczy (wciąż jeszcze wystawiam je na Allegro, więc polecam spojrzeć - będzie tego więcej ;)), czułam

Październik był miesiącem rozrzutności - po okresie aklimatyzacji w jesiennym klimacie nadszedł czas na intensywne uzupełnianie garderoby. Starałam się inwestować mądrze i stawiać na ponadczasową klasykę, czasem jednak dawałam upust wyobraźni. Poznajcie zakupowe szlagiery października, którym zawdzięczam utratę płynności finansowej ;) W tym

Nie będę oceniać jakości tego "święta" ani wartości, jakie promuje, nie będę też stawać po żadnej ze stron w dyskusji o zasadności obchodzenia Halloween w Polsce. Wychodzę z założenia, że każda okazja do wspólnej zabawy jest dobra, zwłaszcza, jeśli jednoczy

Po kilkudniowej przerwie, spowodowanej zmianami logo i typografii na stronie (gdy wpadnę na jakiś pomysł odnośnie design'u bloga, nie mogę skupić się na pisaniu postów, dopóki go nie zrealizuję, więc stąd ta przerwa techniczna;)), wracam do Was z poniedziałkową dawką

Znów zleciały dwa miesiące, a na blogu nie pojawił się przegląd zakupowych przebojów - czas najwyższy to nadrobić :) Przez prawie cały sierpień podróżowałam po Grecji, gdzie miałam okazję przetestować kosmetyki doskonałe na upał oraz te opisane w poprzednim odcinku "szlagierów". Chciałabym

Codziennie przeglądamy w sieci multum stron, różnej treści i o różnym wyrazie. Raz na jakiś czas trafi nam się prawdziwe cudeńko, cieszące oczy, albo wręcz przeciwnie - coś, co mocno poruszy nasze serducha i umysły, a nawet wstrząśnie. Takimi stronami

Doczekaliśmy się - przyszła duchota, nastał czas upałów, wiecznego wachlowania się czym popadnie i przecierania zwilżonego potem czoła (w gorszych przypadkach klejących się do siebie ud, a nawet piersi, co mnie akurat nie dotyczy, UFF!). W ruch poszły wszelkie rzekomo