Teksty w kategorii Polecane

Szlagiery czerwca i lipca

Przez Open’era przepadł mi właściwy termin na zrobienie postu o największych zakupowych (i nie tylko takich!) hitach czerwca, ale może to i dobrze się stało, ponieważ w czerwcu namiętnie kupowałam różne balsamy do ciała, których skuteczność można ocenić po nieco dłuższym okresie niż 2-3 tygodnie. Na koniec lipca przygotowałam więc przegląd kosmetyków i rzeczy, które wpadły mi w oko i które poza tym, że ładnie wyglądają/ładnie pachną itp., są też skuteczne/praktyczne. Kosmetyki Jak wspomniałam we wstępie, w czerwcu i lipcu… Czytaj całość

Puszyste naleśniki śniadaniowe

Przy okazji publikacji kolejnych przepisów, stale powtarzam, że uwielbiam proste i lekkie dania. Dlatego pochwaliłam się Wam przepisem na najprostsze ciasto świata czy sałatkę z pęczakiem i pomidorami. Dobra potrawa lub deser według mnie musi być łatwa w przygotowaniu, bo to wszystko składa się na jej „dobrą jakość”. Dzisiaj mam więc dla Was banalnie łatwy przepis na bardzo smaczne puszyste naleśniki. Oczywiście w wersji fit, ale standardowo zachęcam do wszelkich własnych modyfikacji 🙂 Potrzebujesz: pół szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej, 400g… Czytaj całość

Knödel, czyli polska kluska z umlautem

Można by pomyśleć, że bistro Knödel, które wiosną tego roku otwarto na ulicy Wajdeloty w Gdańsku Wrzeszczu, to raj dla smakoszy polskich klusek i piekło dla bezglutenowców. W rzeczywistości nie jest tak do końca ani jednym, ani drugim. Czym więc jest rzeczony Knödel? Może zacznijmy od początku. Będąc z Lubym w trasie po mieście, załatwiając milion rzeczy przed wyjazdem, w końcu dopadł nas głód. Chciałam jednak pójść w nowe miejsce, tak aby nie być wykluczoną z większości rozmów znajomych, gdy wchodzi temat… Czytaj całość

Table-Top Cafe

Jak zapewne wiecie lub podejrzewacie, jestem ogromną fanką gier planszowych. Uważam, że to jeden z najlepszych sposobów na spędzanie czasu czy to z bliskimi w domowym zaciszu, czy to podczas dużej imprezy w gronie znajomych i nieznajomych. Nic więc dziwnego, że w końcu musiałam trafić do gdańskiej Table-Top Cafe, w której wybór planszówek jest naprawdę imponujący. I na dodatek dostępny za darmo! Tak naprawdę nie wiedziałam, czego się spodziewać. Poza bardzo pochlebną rekomendacją dwójki znajomych, zapalonych graczy (M&R pozdrawiam:)), nie doszły do mnie żadne… Czytaj całość

Dlaczego biorę udział w Nocnym Biegu Świętojańskim?

Żadna ze mnie zapalona biegaczka. Może kiedyś co wieczór uskuteczniałam kilkukilometrową przebieżkę po osiedlu, ale te czasy już dawno minęły: stawy już nie są te same, więc teraz zdecydowanie bardziej lubię poćwiczyć, aniżeli truchtać. Dlaczego więc po raz czwarty postanowiłam zmasakrować się podczas Nocnego Biegu Świętojańskiego? Sama chciałabym znać odpowiedź na to pytanie… Dobrze pamiętam, co było moją motywacją w 2011 roku, gdy po raz pierwszy w życiu zapisałam się na tę imprezę biegową – w tamtym czasie złapałam joggingowego… Czytaj całość

Bobby Burger Świętojańska

W dniu jubileuszu mojego Lubego przypadkiem trafiliśmy do Gdyni, która do tej pory kojarzy mi się tylko z dwoma wydarzeniami – Open’erem i Biegiem Świętojańskim. Akurat oba te eventy zbliżają się wielkimi krokami, więc nasza wczorajsza wizyta w tej części Trójmiasta była takim before-party, nastrajającym nas na nadchodzące imprezy. W rzeczywistości przybyliśmy do niej w konkretnym celu – aby dobrze zjeść. Ponieważ były to urodziny Lubego, to on zdecydował, że tego dnia będziemy się stołować w burgerowni. Początkowo kierowaliśmy się do Śródmieścia,… Czytaj całość

Szlagiery maja

Podobnie jak w ubiegłym miesiącu, również na koniec maja postanowiłam przejrzeć nabyte lub otrzymane w ostatnich 30 dniach rzeczy i wyłonić listę największych przebojów, czyli szlagierów. Niektóre urodzinowe prezenty nie znalazły się w poniższym spisie, a to dlatego, że nie miałam jeszcze okazji wystarczająco często ich przetestować, aby wyrobić sobie o nich opinię. Podobnie zakupione pod koniec maja nowe kosmetyki (nie ma to jak przecena -50% na całą markę <3) nie widnieją wśród tych szlagierów, ale obiecuję, że jeśli okażą… Czytaj całość

Bebek: 5 faktów, o których najprawdopodobniej nie wiesz (cz. 1)

Już oswoiłam się ze świadomością, że mój pies wyrasta na internetowego celebrytę. To, że jego zdjęcia zdobywają więcej lajków niż moje też już nikogo nie dziwi, o ile w ogóle kiedykolwiek kogoś dziwiło 😉 Przez lata publikowania fotografii mojego pieseła uzbierało się już całkiem spore grono jego fanów (zwłaszcza fanek!), dlatego pomyślałam, że na fali tej popularności powinien powstać post uchylający rąbka tajemnicy, kim jest ta blada, futrzasta kreatura. Ku uciesze bebkowych groupies, przedstawiam pierwszą część listy faktów, których na… Czytaj całość

Łapą w obiektyw i prosto w serce

Walka ze stereotypami często jest tłem wspaniałych inicjatyw. Nie znoszę stereotypów i dlatego podziwiam każdego, kto stawia im czoło. Przez ostatnie miesiące z przyjemnością przyglądam się kolejnej takiej potyczce, tym piękniejszej, że szalenie skutecznej. Jakie skojarzenia przychodzą Wam na myśl gdy słyszycie słowo „schronisko“? Przypuszczam, że głównie to: kraty, smutek, cierpienie, brzydota… I faktycznie, w „bidulu“ dla zwierząt pewnie można doszukać się urzeczywistnienia tych skojarzeń, bo prawdą jest, że psy i koty żyją tam w niedużych boksach, bywają nieszczęśliwe, cierpią z… Czytaj całość

Szlagiery kwietnia

Z każdym kolejnym zakupem czegokolwiek utwierdzam się w przekonaniu, że na czole mam chyba napisane „wciśnij mi bubel“. Wieczne reklamacje, wymiany, naprawy… A najlepsze, że przecież przed każdym zakupem robię odpowiedni research! Doszłam więc do wniosku, że jeśli już trafię na coś dobrego, z czego jestem zadowolona i co może przydać się też innym, warto obwieścić to światu. Stąd pomysł na szlagiery miesiąca – czyli moje zakupowe (i nie tylko!) przeboje ostatnich 30 dni. Nie tylko zakupowe, ponieważ będą tutaj również hity… Czytaj całość

Sałatka z mango i kurczakiem z dressingiem kokosowym

Poprzedni wpis o sałatce z pęczakiem zrobił spore zamieszanie, dostawałam wiadomości z prośbami o kolejne przepisy, więc szybko zmotywowałam się do nowej propozycji lunchowej:) Publikację jej planowałam na zeszły weekend, ale niestety styczeń u studenta kieruje się swoimi prawami i nie starczyło mi godzin w dobie… Dziś jednak mam chwilę, aby w końcu podzielić się z Wami przepisem na sałatkę z kurczakiem i mango. Dlaczego taki skład? W zeszłym tygodniu mango chodziło mi po głowie non stop. Próbowałam skomponować coś… Czytaj całość