Teksty w kategorii Przemyślenia

Najtrudniejsza w życiu rzecz

Jestem mistrzynią planowania. Nie umiem żyć bez jakichkolwiek wytycznych, punktów odniesienia, terminów albo przynajmniej delikatnie zarysowanych wizji tego, co przede mną. Co za tym idzie, mój fokus zawsze jest skierowany na jutro. Aby przewidzieć bieg wydarzeń, zdarza mi się patrzeć na wczoraj, ale prawie nigdy nie zwracam uwagi na to, co dzisiaj. Często słyszy się te trywialne słowa „żyj chwilą”, tymczasem teraźniejszość nigdy nie była w kręgu moich zainteresowań.   Pierwszy dzień reszty mojego życia Co więcej, zamiłowanie do planowania… Czytaj całość

Photo Diary: Zatrzymać maj

Nie ma w roku piękniejszego miesiąca niż maj. Żaden inny nie jest tak wyjątkowy, żaden inny nie niesie ze sobą tyle piękna w naturze, takiej energii, takiej nadziei na lepsze jutro i takiej siły, która pozwala rano wstawać z łóżka z uśmiechem i brać się do roboty, jakakolwiek by ona nie była. Nie znam osoby, która nie lubiłaby maja, a przecież w kalendarzu roi się od miesięcy, które wiele osób najchętniej wycięłaby z rocznego harmonogramu (listopad i styczeń cieszą się… Czytaj całość

Wszystko zaczyna się w głowie, a kończy w przymierzalni. O samoakceptacji.

Kupiłam sobie ostatnio spodnie. Wysoki stan, szerokie w biodrach i w nogawkach. Bardzo wygodne, w popularnym ostatnio fasonie „mom”. Gdy przymierzałam je w sklepie patrzyłam w lustro i myślałam o tym, jak doskonale się w nich czuję. Jednocześnie próbowałam sobie też wyobrazić, co kiedyś powiedziałabym o parze takich jeansów. Bo widzicie, spodnie te z jednej strony idealnie pasują do mojej figury, a z drugiej uwydatniają to, co przez lata nieudolnie ukrywałam przed światem, a najbardziej przed samą sobą. Droga jaką… Czytaj całość

Photo diary: majówka

Z racji planowanego wyjazdu do Włoch, majówkę spędzaliśmy z Lubym w granicach Trójmiasta. Chociaż pracując jako freelancer dni wolne, np. weekendy, przestały robić na mnie takie wrażenie jak kiedyś (nie pracuję według sztywnych godzin i przez to piątek nieco stracił na uroku, czego bardzo żałuję), a mimo to majówka pozwoliła mi się oderwać od pracy. Majowy weekend spędzaliśmy więc spacerując, nadrabiając towarzyskie zaległości i ciesząc się tym, co czeka nas w niedalekiej przyszłości. Maj to nie tylko wiosna, nie tylko… Czytaj całość

12 lekcji życia, które dał mi mój pies

„Nie ufam ludziom, którzy nie lubią psów, ale ufam psom, które nie ufają ludziom” – gdzieś ostatnio przeczytałam to zdanie i uważam je za niezwykle prawdziwe. Takich powiedzeń dotyczących psów jest więcej, ale ja uważam, że nie trzeba ich wcale szukać, wystarczy przyjrzeć się swojemu czworonogowi, aby dostrzec jak wiele mądrości w nim drzemie. A ponieważ tak się składa, że Bebek kończy dziś 12 lat, postanowiłam przysiąść i spisać 12 lekcji życia, które dał mi mój pies. 1. Jeśli postąpisz… Czytaj całość

Wielkanoc – to gorsze dziecko

Nie znam osoby, która powiedziałaby „uwielbiam Wielkanoc!!!”. Nie znam też żadnej wielkanocnej piosenki, którą można by w tym czasie usłyszeć w radiu. Nie znam marki odzieżowej, która tworzyłaby specjalne wielkanocne kolekcje. A już na pewno nie znam żadnej takiej sieciówki ani nie przychodzi mi na myśl żadna konkretna część garderoby, która byłaby charakterystycznym uniformem dla okresu wielkanocnego. Sprawa ma się zupełnie inaczej w przypadku Bożego Narodzenia – zdecydowana większość społeczeństwa lubi Boże Narodzenie, w radio leci mnóstwo pięknych piosenek bożonarodzeniowych,… Czytaj całość

Technologia mnie przeraża

Jako przedstawicielka generacji Y większą część życia uzależniam od technologii – gdy chcę skontaktować się ze znajomymi, piszę smsy lub wiadomość na Fejsie, jeśli chcę zachować zdjęcie na dłużej, wrzucam fotkę na Insta, wyjeżdżając na wakacje znajduję nocleg na Booking.com, a pragnąc zjeść coś dobrego szukam knajpki w Google. Na każdym kroku technologia, kochana, wygodna technologia. Ale trochę się jej boję. Nawet bardzo. Najlepszy przykład. Szukałam dzisiaj ciekawych książek do przeczytania i pomyślałam o twórczości Michaela Lewisa (to ten pan… Czytaj całość

Doznałam olśnienia

Zrobiłam sobie ostatnio wspaniały prezent. Nie zapłaciłam za niego ani złotówki, a w zamian dostałam coś bezcennego – święty spokój i czysty umysł. I mam z tej okazji dobrą wiadomość: Ty też możesz się w ten sposób obdarować. Bo tak jak ja doznałam olśnienia, tak może olśnić Ciebie. Mój newsfeed Nie wiem, jakie strony obserwujecie w social media, ale jestem niemal pewna, że są wśród nich te związane z byciem fit, znajdzie się też pewnie kilka blogów szafiarskich albo fanpages dzielących… Czytaj całość

10 powodów dlaczego jestem zwycięzcą

Jak czujecie się w nowym roku? Jak minął Wam najczarniejszy dzień w kalendarzu, czyli 1 stycznia? Osobiście chyba pierwszy raz w życiu spędziłam go przyjemnie. Bez kaca, bez obowiązków, bez wychylania nosa spod kołdry (prawie). A do tego w towarzystwie Lubego, serialu Przyjaciele i kilku dobrych filmów 🙂 Było tak przyjemnie, że dopiero pod koniec dnia zabrałam się za to, co planowałam zrobić wcześniej. Chciałam przejrzeć miniony rok w zdjęciach, których w 2015 zrobiłam bardzo dużo. Po dwóch latach wyrywkowego robienia zdjęć,… Czytaj całość