Lektura dla aspirujących Simorośli: recenzja książki „Jak nie zabić swoich roślin” [WYNIKI KONKURSU]

30 komentarzy

Jak wiecie z tekstu opublikowanego na blogu z początkiem tego roku, jak również z moich licznych publikacji na ten temat choćby na Instagramie, moim planem na 2018 jest stać się Simoroślą. Co to w ogóle znaczy? Ano chodzi o to, że po latach wykańczania, wysuszania i przelewania, postanowiłam z zielonych istot uczynić swoich najlepszych przyjaciół. Tak, aby inni zzielenieli z zazdrości na widok mojej domowej dżungli. Jednym z ważniejszych założeń tej misji jest stałe dokształcanie się w dziedzinie botaniki. Nie… Czytaj całość

Chu*owa Hanka domu

3 komentarze

Nieco ponad półtora roku temu porzuciłam ciepłe gniazdo rodzinnego domu i wyruszyłam w długą podróż zwaną dorosłością. Na początku było dość smutno, wiadomo, ale bardzo motywowała mnie myśl, że oto jestem już w pełni dorosła, oto jestem panią swojego losu i oto w końcu doczekałam się… swojego, tak zwanego, gospodarstwa domowego, w którym jestem kobietą numer jeden. A wiecie doskonale, że kobieta numer jeden to najważniejsza osoba w danym domu, taka, która musi wszystko ogarniać, która zbiera pochwały za pyszny… Czytaj całość

3 ulubione rzeczy, czyli moje pamiątki (prawie) z Mediolanu

Chociaż od naszej krótkiej wycieczki do Mediolanu minęło już trochę czasu, wspomnienia z podróży towarzyszą mi na co dzień, a to za sprawą pamiątek, jakie sobie przy jej okazji sprawiłam. Nie wiem, czy „pamiątki” to dobre słowo, bo osobiście kojarzy mi się z przedmiotami, których nie używa się zbyt często, a które zagracają półki w domu, kurzą się i z czasem lądują w śmietniku. A może to ja mam jakiś wypaczony obraz pamiątek? Tymczasem moje zdobycze z wyjazdu wcale nie… Czytaj całość

Zrób sobie szkołę w domu, czyli o metamorfozie naszej jadalni

3 komentarze

Nie od dziś wiadomo i myślę, że i Wy szybko się zorientowaliście, że ja nie potrafię siedzieć w miejscu. Nie umiem rozkoszować się tym, co jest, zamiast tego zawsze myślę o tym, co może jeszcze być, co można by zmienić, poprawić. Nie inaczej jest z naszym mieszkaniem – ono cały czas ewoluuje, a ja nieustannie wynajduję sobie nowe zajęcia i cele. Lubię eksperymentować, przestawiać, kombinować. Szukam optymalnych rozwiązań, czasem błądzę, ale zawsze sprawdzam każdą opcję, aby mieć pewność, że na… Czytaj całość

Moja filozofia urządzania wnętrz

4 komentarze

Od kilku tygodni intensywnie przyglądam się każdemu skrawkowi naszego mieszkania. Początek wiosny (albo chwila przed nim) to ten moment roku, kiedy mam największą ochotę i motywację do zmian we wnętrzach, stąd np. trwający mini remont jadalni, o którym opowiadam Wam na bieżąco na Instagramie. Ale ostatnio moje rozważania nie dotyczą wyłącznie konkretnych pomieszczeń i snucia planów co do ich przyszłości – zaczęłam zastanawiać się nad tym, jakie jest moje ogólne podejście do urządzania wnętrz i co sprawia, że decyduję się… Czytaj całość

10 myśli przed wręczeniem Oscarów 2018

W tym roku pierwszy raz udało mi się obejrzeć wszystkie filmy Oscarowe, jakie sobie zaplanowałam – z wyjątkiem „Uciekaj”, który kompletnie wypadł mi z głowy. W moich planach były produkcje nominowane w najważniejszych kategoriach, tj. najlepszy film, najlepszy aktor i aktorka pierwszoplanowi i drugoplanowi, najlepszy reżyser, najlepszy scenariusz itp. Wykluczyłam filmy animowane oraz efekty specjalne, bo nie do końca czułam potrzebę oglądania tytułów pokroju „Wojna o planetę małp”. Postanowiłam zebrać w jednym miejscu swoje przemyślenia po obejrzeniu tylu historii w… Czytaj całość

Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści. Odcinek 2

3 komentarze

Na dobry koniec tygodnia, przybywam do Was z nową dawką inspirujących treści, które wyłowiłam z czeluści internetu. Miłego przeglądania! Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści Architektura, design i wnętrza Na Facebooku odkryłam profil coverjunkie, który zbiera najciekawsze okładki prasowe i magazynowe ze świata. Uczta dla tych, którzy tak jak ja mają bzika na punkcie okładek. Jeśli znacie odpowiednik tej strony, ale o okładkach książkowych, czekam na linki w komentarzach! ❤️ Dzięki Bogu za Pinteresta! W minionym tygodniu trafiłam na wnętrza… Czytaj całość

Urządzamy domowe biuro dla dwojga (Część 3): Co z tą ścianą?!

12 komentarzy

Po poprzednich gruntownych zmianach w naszym domowym biurze, niewiele problemów pozostało do rozwiązania. Mamy już funkcjonalne biurko dla dwojga, pokój nabrał charakteru dzięki żółtym dodatkom, a podwójny regał Billy pozwolił zapanować nad biblioteczką i dokumentami. Wciąż jednak nie znalazłam idealnego pomysłu na zagospodarowanie długiej ściany domowego biura, która razi mnie w oczy, aż nagle pojawiła się nowa opcja, której nigdy wcześniej nie wzięłam pod uwagę… Przypomnę Wam, że ściana, o której mowa, to najdłuższa ściana tego pokoju. Z uwagi na… Czytaj całość

W 2018 zostanę Simoroślą, czyli o moim nowym hobby

6 komentarzy

Moje podejście do kwiatów i roślin w naszym dwuosobowym domu urosło już do miana dowcipu. Dla przykładu, oto niedawna wymiana zdań z Lubym: Ja: Wiesz, że ta roślina w naszym biurze to drzewko szczęścia?! Nie miałam pojęcia, że to jest drzewko szczęścia! Luby: Drzewko szczęścia, serio? Ja, gdy w końcu dotarła do mnie ironia tej sytuacji: Drzewko to może i tak, ale szczęścia to na pewno nie u mnie! (w tym miejscu wpadłam w histeryczny, diaboliczny śmiech) (Gdy tak teraz… Czytaj całość

Nowy cykl na blogu! Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści. Odcinek 1

Do cyklu tekstów z inspiracjami wyszukanymi w sieci (i nie tylko) podchodziłam już dwa razy – mam za sobą raptem 3-odcinkową serię wpisów pt. Takie rzeczy?!, która jakoś do mnie nie przylgnęła. W zeszłym roku dość konsekwentnie realizowałam cykl wpisów Najlepsze w tym tygodniu, który jednak porzuciłam, bo nie dałam rady trzymać się cotygodniowego harmonogramu publikacji. Ale ponieważ sama lubię czytać tego typu teksty u innych blogerów, postanowiłam wrócić z tym pomysłem, w myśl zasady: do trzech razy sztuka. Szukałam nazwy, która… Czytaj całość

6 umiejętności, których nie uczą w szkole, a które zdobyłam dzięki prowadzeniu własnego biznesu

7 komentarzy

W styczniu mija drugi rok od uruchomienia przeze mnie działalności gospodarczej. Nigdy nie sądziłam, że tak szybko po studiach zajmę się rozwijaniem własnej firmy, a już na pewno nie przypuszczałam, ile przez ten czas zmieni się w moim postrzeganiu pracy oraz celach i marzeniach, jakie z nią wiążę. Jednocześnie zdążyłam się już przekonać, że prowadzenie biznesu, czymkolwiek by on nie był, to najlepszy sposób na poznanie własnych sił i słabości. I mowa tutaj nie tylko o tych, które wynikają z… Czytaj całość