Teksty na temat: design i wnętrza

Ananasowy prezentownik 2018: kupujmy polskie produkty!

Kupowanie prezentów z roku na rok staje się coraz bardziej rutynowe. Pamiętam, że jako uczennica podstawówki zabierałam się do pierwszych w życiu zakupów świątecznych dla moich bliskich, spędzałam długie godziny i dni na poszukiwaniu właściwych podarunków. Z pewnością wynikało to z zapału i motywacji – w końcu byłam już na tyle DOROSŁA, aby pełnić rolę Św. Mikołaja, how cool is that? A potem rzeczywiście dorastałam, prezentów trzeba było kupować coraz więcej i z czasem początkowa ekscytacja ustąpiła miejsca poirytowaniu i… Czytaj całość

Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści. Odcinek 3.

Ten post jest w pewnym sensie rekordowy – rekordowo długo zbierałam do niego materiały 😉 Wszystko przez to, że notatka o tytule „Piña colada odcinek 3” powstała… w lutym tego roku, co oznacza, że zgromadzone tutaj ciekawostki i znaleziska z sieci to wynik ponad pół roku obserwacji i poszukiwań. Serio, pół roku, aby przygotować tekst pełen linków – brawo, Hanka, przebijasz sama siebie! Ale zawsze mówię, że lepiej późno, niż wcale. Dlatego dzisiaj dzielę się z Wami najciekawszymi odkryciami i… Czytaj całość

Lektura dla aspirujących Simorośli: recenzja książki „Jak nie zabić swoich roślin” [WYNIKI KONKURSU]

Jak wiecie z tekstu opublikowanego na blogu z początkiem tego roku, jak również z moich licznych publikacji na ten temat choćby na Instagramie, moim planem na 2018 jest stać się Simoroślą. Co to w ogóle znaczy? Ano chodzi o to, że po latach wykańczania, wysuszania i przelewania, postanowiłam z zielonych istot uczynić swoich najlepszych przyjaciół. Tak, aby inni zzielenieli z zazdrości na widok mojej domowej dżungli. Jednym z ważniejszych założeń tej misji jest stałe dokształcanie się w dziedzinie botaniki. Nie… Czytaj całość

3 ulubione rzeczy, czyli moje pamiątki (prawie) z Mediolanu

Chociaż od naszej krótkiej wycieczki do Mediolanu minęło już trochę czasu, wspomnienia z podróży towarzyszą mi na co dzień, a to za sprawą pamiątek, jakie sobie przy jej okazji sprawiłam. Nie wiem, czy „pamiątki” to dobre słowo, bo osobiście kojarzy mi się z przedmiotami, których nie używa się zbyt często, a które zagracają półki w domu, kurzą się i z czasem lądują w śmietniku. A może to ja mam jakiś wypaczony obraz pamiątek? Tymczasem moje zdobycze z wyjazdu wcale nie… Czytaj całość

Zrób sobie szkołę w domu, czyli o metamorfozie naszej jadalni

Nie od dziś wiadomo i myślę, że i Wy szybko się zorientowaliście, że ja nie potrafię siedzieć w miejscu. Nie umiem rozkoszować się tym, co jest, zamiast tego zawsze myślę o tym, co może jeszcze być, co można by zmienić, poprawić. Nie inaczej jest z naszym mieszkaniem – ono cały czas ewoluuje, a ja nieustannie wynajduję sobie nowe zajęcia i cele. Lubię eksperymentować, przestawiać, kombinować. Szukam optymalnych rozwiązań, czasem błądzę, ale zawsze sprawdzam każdą opcję, aby mieć pewność, że na… Czytaj całość

Moja filozofia urządzania wnętrz

Od kilku tygodni intensywnie przyglądam się każdemu skrawkowi naszego mieszkania. Początek wiosny (albo chwila przed nim) to ten moment roku, kiedy mam największą ochotę i motywację do zmian we wnętrzach, stąd np. trwający mini remont jadalni, o którym opowiadam Wam na bieżąco na Instagramie. Ale ostatnio moje rozważania nie dotyczą wyłącznie konkretnych pomieszczeń i snucia planów co do ich przyszłości – zaczęłam zastanawiać się nad tym, jakie jest moje ogólne podejście do urządzania wnętrz i co sprawia, że decyduję się… Czytaj całość

Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści. Odcinek 2

Na dobry koniec tygodnia, przybywam do Was z nową dawką inspirujących treści, które wyłowiłam z czeluści internetu. Miłego przeglądania! Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści Architektura, design i wnętrza Na Facebooku odkryłam profil coverjunkie, który zbiera najciekawsze okładki prasowe i magazynowe ze świata. Uczta dla tych, którzy tak jak ja mają bzika na punkcie okładek. Jeśli znacie odpowiednik tej strony, ale o okładkach książkowych, czekam na linki w komentarzach! ❤️ Dzięki Bogu za Pinteresta! W minionym tygodniu trafiłam na wnętrza… Czytaj całość

Urządzamy domowe biuro dla dwojga (Część 3): Co z tą ścianą?!

Po poprzednich gruntownych zmianach w naszym domowym biurze, niewiele problemów pozostało do rozwiązania. Mamy już funkcjonalne biurko dla dwojga, pokój nabrał charakteru dzięki żółtym dodatkom, a podwójny regał Billy pozwolił zapanować nad biblioteczką i dokumentami. Wciąż jednak nie znalazłam idealnego pomysłu na zagospodarowanie długiej ściany domowego biura, która razi mnie w oczy, aż nagle pojawiła się nowa opcja, której nigdy wcześniej nie wzięłam pod uwagę… Przypomnę Wam, że ściana, o której mowa, to najdłuższa ściana tego pokoju. Z uwagi na… Czytaj całość

W 2018 zostanę Simoroślą, czyli o moim nowym hobby

Moje podejście do kwiatów i roślin w naszym dwuosobowym domu urosło już do miana dowcipu. Dla przykładu, oto niedawna wymiana zdań z Lubym: Ja: Wiesz, że ta roślina w naszym biurze to drzewko szczęścia?! Nie miałam pojęcia, że to jest drzewko szczęścia! Luby: Drzewko szczęścia, serio? Ja, gdy w końcu dotarła do mnie ironia tej sytuacji: Drzewko to może i tak, ale szczęścia to na pewno nie u mnie! (w tym miejscu wpadłam w histeryczny, diaboliczny śmiech) (Gdy tak teraz… Czytaj całość

Nowy cykl na blogu! Piña colada, czyli apetyczna mieszanka treści. Odcinek 1

Do cyklu tekstów z inspiracjami wyszukanymi w sieci (i nie tylko) podchodziłam już dwa razy – mam za sobą raptem 3-odcinkową serię wpisów pt. Takie rzeczy?!, która jakoś do mnie nie przylgnęła. W zeszłym roku dość konsekwentnie realizowałam cykl wpisów Najlepsze w tym tygodniu, który jednak porzuciłam, bo nie dałam rady trzymać się cotygodniowego harmonogramu publikacji. Ale ponieważ sama lubię czytać tego typu teksty u innych blogerów, postanowiłam wrócić z tym pomysłem, w myśl zasady: do trzech razy sztuka. Szukałam nazwy, która… Czytaj całość

Na salonach, czyli nasz pokój dzienny po roku. Nowe meble, nowe kolory i inne niespodzianki

Wróciłam! Uff, wcale nie tak łatwo jest usiąść do pisania po sporej przerwie, a tym bardziej zmotywować się do ogarnięcia mieszkania i wykonania kompletnej dokumentacji fotograficznej. Ale dzisiaj miałam dobre flow na sprzątanie i postanowiłam wykorzystać moment na publikację nowego, długo zapowiadanego tekstu mieszkaniowego! W końcu o naszym mieszkanku nie pisałam już dawno, a wiem, że lubicie wnętrzarskie tematy i cieszę się niezmiernie, gdy uda się Wam podejrzeć u nas jakieś sprytne rozwiązania. Zapraszam Was dzisiaj na salony, do głównego… Czytaj całość