Teksty na temat: książki

Lektura dla aspirujących Simorośli: recenzja książki „Jak nie zabić swoich roślin” [WYNIKI KONKURSU]

Jak wiecie z tekstu opublikowanego na blogu z początkiem tego roku, jak również z moich licznych publikacji na ten temat choćby na Instagramie, moim planem na 2018 jest stać się Simoroślą. Co to w ogóle znaczy? Ano chodzi o to, że po latach wykańczania, wysuszania i przelewania, postanowiłam z zielonych istot uczynić swoich najlepszych przyjaciół. Tak, aby inni zzielenieli z zazdrości na widok mojej domowej dżungli. Jednym z ważniejszych założeń tej misji jest stałe dokształcanie się w dziedzinie botaniki. Nie… Czytaj całość

3 ulubione rzeczy, czyli moje pamiątki (prawie) z Mediolanu

Chociaż od naszej krótkiej wycieczki do Mediolanu minęło już trochę czasu, wspomnienia z podróży towarzyszą mi na co dzień, a to za sprawą pamiątek, jakie sobie przy jej okazji sprawiłam. Nie wiem, czy „pamiątki” to dobre słowo, bo osobiście kojarzy mi się z przedmiotami, których nie używa się zbyt często, a które zagracają półki w domu, kurzą się i z czasem lądują w śmietniku. A może to ja mam jakiś wypaczony obraz pamiątek? Tymczasem moje zdobycze z wyjazdu wcale nie… Czytaj całość

7 książek, które ostatnio przeczytałam

W poprzednim książkowym tekście, który napisałam w lipcu, opowiadałam Wam m.in. o Księdze zachwytów Springera oraz o Zanim się pojawiłeś, która to powieść złamała mi serce, a jednocześnie zmieniła jakąś część mnie. Rozważając dalsze lektury, postanowiłam zatem wykorzystać oba te tropy – zarówno ścieżkę reportaży Springera, jak również dalszych losów Louisy Clark (bo, jak się okazało, książka ma swoją kontynuację!). Dzisiaj dzielę się z Wami 7-oma tytułami, które odkryłam w minionych miesiącach. Wszystkie warte Waszej uwagi, więc radzę wytrwać do… Czytaj całość

(4+1) Książki, które mnie ostatnio zachwyciły

Na początku 2017 roku zrealizowałam swoje bardzo ambitne postanowienie i przygotowałam sobie listę lektur na ten rok. Nagrałam o tym nawet pierwszy w historii bloga film i opublikowałam w tym tekście. Nie przeczę – to był fajny pomysł, takie poukładanie sobie swoich czytelniczych planów, tak, żeby móc odhaczać jedną lekturę po drugiej. Super. Bardzo elegancko. Po dorosłemu. Tylko, że okazało się to być totalnie nie dla mnie. W przebłysku mojego geniuszu totalnie zapomniałam o tym, czym najczęściej kieruję się przy… Czytaj całość

Najlepsze w tym tygodniu #6

Moje drogie Ananaski, czy Wy również czujecie ten wiosenny przypływ? Każdy wpadający przez okno promień słońca ładuje moje akumulatory i sprawia, że trudno mi wysiedzieć w miejscu. Mam ochotę na zmiany, na czytanie, rysowanie, oglądanie, bywanie. I przede wszystkim mam ochotę na zabawę w dekoratorkę i wciąż uzupełniam nasze wnętrza o to, czego im brakowało – delikatne detale, które nadają im charakteru. O samych meblowych nowościach opowiem Wam w osobnym tekście, bo trochę się ich nazbierało, a i nie wszystko… Czytaj całość

Moja lista lektur 2017, czyli książki, które chcę przeczytać w tym roku

Nie sądziłam, że ten tekst w końcu zostanie opublikowany, a wszystko to przez to, że wymyśliłam sobie zupełnie nową jego formę. WIDEŁO! Tak właśnie. Zainspirowała mnie do tego FlowMummy, u której niedawno obejrzałam jeden z filmików (tworzy je bardzo regularnie) i tak pomyślałam sobie hmmm… To chyba ciekawe urozmaicenie treści bloga. Wiem, że nie ona jedyna tworzy treści wideło, ale to właśnie ona ostatecznie przekonała mnie do tego pomysłu, choć z pewnością nie jest tego świadoma 😉 (pozdrowienia :*) I… Czytaj całość

Ostatnie książki 2016 roku

W połowie listopada opowiedziałam Wam o niedawno przeczytanych przeze mnie książkach oraz moich czytelniczych planach do końca 2016 roku. Na tej liście znalazło się 5 tytułów. Bardzo chciałabym Wam powiedzieć, że udało mi się zrealizować moje plany, ale niestety nie byłoby to prawdą. Ile lektur udało mi się w końcu pochłonąć przed upływem 31 grudnia? Oto moje ostatnie książki 2016 roku. 1. Światło, którego nie widać Anthony Doerr Nagrodzona Pulitzerem powieść Doerr’a to bardzo poruszająca, przepięknie napisana historia dwóch głównych bohaterów – niewidomej francuskiej dziewczyny, Marie-Laure… Czytaj całość

Skąd wiedzieć, że pomysł jest dobry?

Zgodnie z ustalonym planem, przeczytałam niedawno książkę autorstwa Sophii Amoruso pt. Girlboss (na polski przetłumaczoną jako Szefowa). To historia o tym, jaką drogę przebyła autorka: od zbuntowanej nastolatki, która nie potrafiła utrzymać żadnej pracy dłużej niż miesiąc, aż do CEO jednego z największych sklepów online na świecie – NastyGal. Książka okazała się niezwykle wciągająca i motywująca, ale pozostawiła mnie z jednym nurtującym pytaniem – skąd wiedzieć, że pomysł jest dobry? Początki NastyGal W tym tekście nie chcę recenzować książki Girlboss,… Czytaj całość

4 książki, które ostatnio przeczytałam (prawie do końca!)

W życzeniach, które złożyłam sama sobie na 25. urodziny (do przeczytania tutaj) obiecałam dużo, dużo czytać. Zawsze powtarzam, że kwestia czytelnictwa jest moim największym kompleksem z czasów nastoletnich – poza lekturami szkolnymi przez kilka lat przeczytałam chyba tylko serię o Harrym Potterze. Teraz czytam z ogromną przyjemnością i często doskwiera mi to nieprzyjemne uczucie, że zmarnowałam tyle lat na nieczytanie. Ile ja wtedy mogłabym książek pochłonąć! A teraz… nie ma się tyle czasu „co za dzieciaka”, aż strach pomyśleć, co… Czytaj całość

Czy warto przeczytać książkę „Magia sprzątania” Marie Kondo? [Recenzja]

O książce Magia sprzątania Marie Kondo usłyszałam pod koniec zeszłego roku – seledynowa okładka mignęła mi wśród kilku postów na obserwowanych przeze mnie blogach. Tytuł nie zainteresował mnie wówczas na tyle, aby wziąć się za lekturę, ale wystarczająco, aby na Święta podarować poradnik bliskiej mi osobie. Niedawno gościłam u tej samej osoby i gdy na regale z książkami mój wzrok padł właśnie na Magię sprzątania, poczułam, że to idealna pora aby zapoznać się z jej treścią. Idealna, bo oto przede mną… Czytaj całość

Recenzja książki „Francuzki nie potrzebują liftingu”, czyli o urokach starzenia się na luzie

Wiem, że być może pomyślałyście: „ma dwadzieścia kilka lat i już czyta książki o starzeniu się…?! Zgroza”. Moja pierwsza myśl była podoba. Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania książki Francuzki nie potrzebują liftingu. Sekrety piękna i radości życia w każdym wieku autorstwa Mireille Guiliano miałam wrażenie, że po tę lekturę powinnam sięgnąć za 15, no, może za 10 lat. Ale teraz, gdy wciąż jeszcze zmagam się ze śladami młodzieńczego trądziku, a nie oznakami starzenia…? Moje wrażenie było jednak mylne i lekturę uważam za niezwykle przyjemną i, co najważniejsze,… Czytaj całość