Teksty na temat: lato

10 myśli po Open’erze 2018

Plecak, z którym nie rozstawałam się przez ostatnie 4 dni, już rozpakowany. Wszystkie ciuchy, jakie miałam na sobie w ciągu minionych dób, trafiły do bębna pralki. Peleryny przeciwdeszczowe wróciły na dno szafy. Moje festiwalowe buty, które towarzyszą mi w Kosakowie nieprzerwanie od 5 lat, schowałam do pudełka i odłożyłam na ich stałe miejsce. Włosy też umyłam, aby zmyć resztki pyłu i wiatru. Jedyny widoczny ślad po zakończonym wczoraj Open’erze to opaska na moim nadgarstku, której jakoś nie chciałam jeszcze zrywać…. Czytaj całość

Co robiłam i gdzie byłam, gdy nie było mnie tutaj?

Poprzedni tekst na blogu pojawił się w połowie czerwca i chociaż przez ostatnie tygodnie działo się sporo i mogłabym opowiedzieć Wam wiele ciekawych historii, to ja… zamilkłam. Po prostu zabrakło tych kilku godzin w dobie, aby na bieżąco dzielić się z Wami wrażeniami po Open’erze, nowymi ciekawymi projektami i jednym, najciekawszym, który rusza już w tym tygodniu. Być może bez sensu jest z takim opóźnieniem opisywać minione wydarzenia, ale postanowiłam mieć w nosie niepisane zasady blogowania i podzielić się z Wami wszystkim… Czytaj całość

Jak zorganizować wycieczkę po Grecji?

Chociaż od naszych Anansowych Greckich Wakacji minęły już prawie 2 lata, dość często zdarza mi się odpowiadać na pytania znajomych o to, jak udała nam się ta podróż i jak się do niej przygotowaliśmy. A ponieważ do lata coraz bliżej i z pewnością każdy poradnik dotyczący planowania wyjazdu jest na wagę złota, postanowiłam podzielić się z Wami wiedzą tajemną i podpowiedzieć, jak zorganizować wycieczkę po Grecji. Tym razem dużo konkretów, wskazówek i cen. Powyżej mapa naszej podróży. Na wstępie przypomnienie… Czytaj całość

Chora na pogodę

Jako osoba pozbawiona w to lato urlopu, z nieukrywaną radością przyjmowałam w lipcu pesymistyczne informacje pogodowe. Czerwiec był w tym roku przyjemnie ciepły, że bałam się o swoje zdrowie psychiczne, gdybym przez następne dwa miesiące miała zza okna biura przyglądać się urlopowiczom zażywającym kąpieli słonecznych tuż pod moim nosem. Więc gdy lipiec przyniósł ze sobą ochłodzenie, na początku przyjęłam go z wielkim entuzjazmem. Jeśli ja nie odpoczywam, to Wy też nie! – śmiała się moja zołzowatość. Ale gdy z tygodnia… Czytaj całość

Co poza muzyką dał mi Open’er Festival 2016?

Wróciłam z Open’er Festival 2016. Za mną 4 dni i 4 noce poza domem. Zostało mi po nich dużo muzycznych wspomnień, bajzel w samochodzie, spalona słońcem skóra, torba brudnych ciuchów i spore braki na koncie. Można by powiedzieć, że to taki klasyczny po-openerowy zestaw i że na tym to wszystko polega. Ale w tym roku pojmuję to nieco inaczej. Nadzieja Wiadomo, że przyjemnie jest pośpiewać i potańczyć do ulubionych hitów odegranych na żywo, ale tegoroczna edycja festiwalu zostawiła mi w głowie znacznie więcej… Czytaj całość

Santorini to dziwne miejsce

Przez sporą część swojego życia marzyłam, aby znaleźć się na Santorini. Uważałam, że gdy już to marzenie się spełni, będę pod tak wielkim wrażeniem, że przez rok po powrocie nie będę w stanie mówić o niczym innym tylko o podróży. Chciałam wygrzewać się na tamtejszych plażach, podziwiać piękną architekturę, delektować się kąpielami w nieznośnie niebieskiej wodzie, a ponad wszystko oglądać legendarne zachody słońca. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna: dopiero teraz, tyle miesięcy po powrocie, zaczyna do mnie docierać, że spełniłam swoje… Czytaj całość

Ananasowe Greckie Wakacje: Sounion

Jeśli ktoś kojarzy mapkę naszej podróży, którą przedstawiałam w tym wpisie oraz na Facebook’u, to zapewne nie odnajdzie na niej miejsca, o którym dzisiaj napiszę. Sounion, czyli półwysep będący najdalej na południe wysuniętym skrawkiem Attyki, to zakątek, o którym można by pisać i pisać, ale tak naprawdę to powinno się go zobaczyć na żywo. Niewiele jest zabytków, które wręcz onieśmielają, ale świątynia Posejdona, która niegdyś w całej swej okazałości witała przybyszów z Morza Egejskiego, na pewno była jednym z nich…. Czytaj całość

Ananasowe Greckie Wakacje: Delfy

Do naszych Ananasowych Greckich Wakacji staraliśmy się odpowiednio przygotować – czytaliśmy artykuły online, wypożyczyliśmy kilka różnych przewodników książkowych od znajomych, tak aby zestawiać ze sobą różne opinie. Chociaż prawie 3-tygodniowa podróż powinna być wystarczająca, aby zobaczyć jak najwięcej w Grecji, to nigdy nie starczy czasu na wszystko – stąd nasz research. Ostatecznie zdawaliśmy się jednak na instynkt albo czysty przypadek. I tak to właśnie te dwa czynniki sprawiły, że znaleźliśmy się w Delfach i że nie nudziliśmy się w nich… Czytaj całość

Ananasowe Greckie Wakacje: Trikala, cz. 2

Przyjeżdżając do Trikali nie mieliśmy jeszcze pomysłu, jak spędzimy drugi dzień w tym miejscu. Priorytetem była oczywiście Meteora, którą jednak zwiedziliśmy już pierwszego dnia – do dyspozycji pozostawała jeszcze doba. Z pomocą przyszedł nam oczywiście gospodarz hostelu, który podczas przyjmowania nas w swe progi, opowiedział pokrótce o wszystkich okolicznych atrakcjach (wspominałam o tym w części pierwszej). Gdy tylko padło hasło „waterfalls”, rozwiały się wszelkie wątpliwości odnośnie naszego drugiego dnia w Trikali… Nazajutrz po zwiedzaniu Meteory trochę zaszaleliśmy ze spaniem i… Czytaj całość

Ananasowe Greckie Wakacje: Trikala, cz. 1

Niedziela, 16 sierpnia 2015 Właśnie opuszcczamy Trikalę, nasz drugi przystanek w Ananasowych Greckich Wakacjach. Przyjechaliśmy pełni nadziei, że to malutkie górskie miasteczko wynagrodzi nam zawody przeżyte w Salonikach. Czy tak się stało? Trochę obawialiśmy się (a na pewno ja się obawiałam) wizyty w Trikali, ponieważ miejscowość ta znajduje się daleko od morza, a po pobycie w stolicy macedońskiej Grecji czułam spory niedosyt plażowania – stąd wizja spędzenia kolejnych kilku dni z dala od wielkiego błękitu Morza Egejskiego wydawała mi się… Czytaj całość

Ananasowe Greckie Wakacje: Saloniki

Saloniki, drugie po Atenach największe miasto w Grecji i stolica regionu Macedonia, były naszym pierwszym przystankiem podczas Ananasowych Greckich Wakacji. Dotarliśmy tutaj w czwartkowe przedpołudnie, 13 sierpnia. Lokalizacja lotniska robiła wrażenie – Saloniki to ośrodek portowy, więc podobnie jak nasze Trójmiasto, rozpościera się wokół linii brzegowej Zatoki Salonickiej . Lecąc z Warszawy przelatuje się najpierw nad centrum, mija się przedmieścia, wciąż mając pod sobą tylko morze. I nagle znikąd pojawia się „cypel” ziemi, na którym wybudowano lądowisko. W pierwszej chwili… Czytaj całość