Top

Zawsze lubiłam się uczyć. Na początku objawiało się to bardzo starannym odrabianiem szlaczków w moim 16-kartkowym zeszycie w linię. Później nadeszły czasy podstawówki i codzienne przynoszenie dziecięcej edycji encyklopedii Larousse'a do szkoły (nie miałam niestety Świata Wiedzy, więc musiałam nosić

To, że akurat w pierwszy dzień jesieni trafia mi się taki dzień jak dziś, jest paskudnym zrządzeniem losu. Bo zazwyczaj jesień witam z uśmiechem na twarzy. Przez wiele lat zupełnie nie doceniałam tej pory roku, ale od kilku lat cieszę

Jestem mistrzynią planowania. Nie umiem żyć bez jakichkolwiek wytycznych, punktów odniesienia, terminów albo przynajmniej delikatnie zarysowanych wizji tego, co przede mną. Co za tym idzie, mój fokus zawsze jest skierowany na jutro. Aby przewidzieć bieg wydarzeń, zdarza mi się patrzeć

Dzisiaj nie jest dobry dzień.   Zaczął się nawet przyjemnie, spokojnym śniadaniem i słońcem za oknem, tak dawno niewidzianym w moich okolicach. Potem krótki ogar, w końcu mamy poniedziałek, trzeba nastawić się psychicznie na wszystkie wyzwania i obowiązki tego tygodnia. Zaczęłam szukać ważnych notatek,

Publikując pierwszy tekst na tym blogu miałam wizję pisania tekstów llajfstajlowych: życiowe rozkminy, opisy ciekawych miejsc w Trójmieście, relacje z podróży. Nieco później wróciłam do drzemiącego w mojej głowie pomysłu, aby publikować wpisy prawie-że-szafiarskie. W otchłani archiwum traficie więc i