Teksty na temat: nasze mieszkanie

Chu*owa Hanka domu

Nieco ponad półtora roku temu porzuciłam ciepłe gniazdo rodzinnego domu i wyruszyłam w długą podróż zwaną dorosłością. Na początku było dość smutno, wiadomo, ale bardzo motywowała mnie myśl, że oto jestem już w pełni dorosła, oto jestem panią swojego losu i oto w końcu doczekałam się… swojego, tak zwanego, gospodarstwa domowego, w którym jestem kobietą numer jeden. A wiecie doskonale, że kobieta numer jeden to najważniejsza osoba w danym domu, taka, która musi wszystko ogarniać, która zbiera pochwały za pyszny… Czytaj całość

Zrób sobie szkołę w domu, czyli o metamorfozie naszej jadalni

Nie od dziś wiadomo i myślę, że i Wy szybko się zorientowaliście, że ja nie potrafię siedzieć w miejscu. Nie umiem rozkoszować się tym, co jest, zamiast tego zawsze myślę o tym, co może jeszcze być, co można by zmienić, poprawić. Nie inaczej jest z naszym mieszkaniem – ono cały czas ewoluuje, a ja nieustannie wynajduję sobie nowe zajęcia i cele. Lubię eksperymentować, przestawiać, kombinować. Szukam optymalnych rozwiązań, czasem błądzę, ale zawsze sprawdzam każdą opcję, aby mieć pewność, że na… Czytaj całość

Moja filozofia urządzania wnętrz

Od kilku tygodni intensywnie przyglądam się każdemu skrawkowi naszego mieszkania. Początek wiosny (albo chwila przed nim) to ten moment roku, kiedy mam największą ochotę i motywację do zmian we wnętrzach, stąd np. trwający mini remont jadalni, o którym opowiadam Wam na bieżąco na Instagramie. Ale ostatnio moje rozważania nie dotyczą wyłącznie konkretnych pomieszczeń i snucia planów co do ich przyszłości – zaczęłam zastanawiać się nad tym, jakie jest moje ogólne podejście do urządzania wnętrz i co sprawia, że decyduję się… Czytaj całość

Urządzamy domowe biuro dla dwojga (Część 3): Co z tą ścianą?!

Po poprzednich gruntownych zmianach w naszym domowym biurze, niewiele problemów pozostało do rozwiązania. Mamy już funkcjonalne biurko dla dwojga, pokój nabrał charakteru dzięki żółtym dodatkom, a podwójny regał Billy pozwolił zapanować nad biblioteczką i dokumentami. Wciąż jednak nie znalazłam idealnego pomysłu na zagospodarowanie długiej ściany domowego biura, która razi mnie w oczy, aż nagle pojawiła się nowa opcja, której nigdy wcześniej nie wzięłam pod uwagę… Przypomnę Wam, że ściana, o której mowa, to najdłuższa ściana tego pokoju. Z uwagi na… Czytaj całość

W 2018 zostanę Simoroślą, czyli o moim nowym hobby

Moje podejście do kwiatów i roślin w naszym dwuosobowym domu urosło już do miana dowcipu. Dla przykładu, oto niedawna wymiana zdań z Lubym: Ja: Wiesz, że ta roślina w naszym biurze to drzewko szczęścia?! Nie miałam pojęcia, że to jest drzewko szczęścia! Luby: Drzewko szczęścia, serio? Ja, gdy w końcu dotarła do mnie ironia tej sytuacji: Drzewko to może i tak, ale szczęścia to na pewno nie u mnie! (w tym miejscu wpadłam w histeryczny, diaboliczny śmiech) (Gdy tak teraz… Czytaj całość

Na salonach, czyli nasz pokój dzienny po roku. Nowe meble, nowe kolory i inne niespodzianki

Wróciłam! Uff, wcale nie tak łatwo jest usiąść do pisania po sporej przerwie, a tym bardziej zmotywować się do ogarnięcia mieszkania i wykonania kompletnej dokumentacji fotograficznej. Ale dzisiaj miałam dobre flow na sprzątanie i postanowiłam wykorzystać moment na publikację nowego, długo zapowiadanego tekstu mieszkaniowego! W końcu o naszym mieszkanku nie pisałam już dawno, a wiem, że lubicie wnętrzarskie tematy i cieszę się niezmiernie, gdy uda się Wam podejrzeć u nas jakieś sprytne rozwiązania. Zapraszam Was dzisiaj na salony, do głównego… Czytaj całość

Urządzamy domowe biuro dla dwojga (część 2.)

Odkąd w listopadzie pokazałam Wam nasze domowe biuro po raz pierwszy, całkiem sporo zmieniło się w tym pokoju. Od samego początku założenie było takie, że nie chcemy inwestować dużo w urządzenie go – docelowo ma to być pokój służący czemuś innemu (a raczej komuś innemu, if you know what I mean 😉), więc bez sensu było dla nas wydawać pieniądze na meble, których później nie będzie gdzie postawić. Ale im więcej czasu mijało od wprowadzki i im więcej godzin spędzałam na… Czytaj całość

Jak ozdobić pustą ścianę? 8 kreatywnych pomysłów, 50+ zdjęć

No cóż, chyba wychodzi na to, że minimalistka ze mnie żadna. Podczas gdy świat zachwyca się pustymi wnętrzami, mnie wkurza 5-metrowa pusta ściana, która ciągnie się u nas przez pół mieszkania. Nie nadaje się do zastawienia meblami, a na dodatek pojawiły się w niej pierwsze drobne ubytki (pod tą ścianą stoi nasz wielki stół jadalniany, więc jest narażona na ciągłe obijanie krzesłami…). Co prawda nie znalazłam jeszcze idealnego wyjścia z mojej sytuacji, ale przy tej okazji uzbierałam tyle ciekawych pomysłów na to, jak… Czytaj całość

Najlepsze w tym tygodniu #6

Moje drogie Ananaski, czy Wy również czujecie ten wiosenny przypływ? Każdy wpadający przez okno promień słońca ładuje moje akumulatory i sprawia, że trudno mi wysiedzieć w miejscu. Mam ochotę na zmiany, na czytanie, rysowanie, oglądanie, bywanie. I przede wszystkim mam ochotę na zabawę w dekoratorkę i wciąż uzupełniam nasze wnętrza o to, czego im brakowało – delikatne detale, które nadają im charakteru. O samych meblowych nowościach opowiem Wam w osobnym tekście, bo trochę się ich nazbierało, a i nie wszystko… Czytaj całość

Najlepsze w tym tygodniu #4

Czy tylko mi luty leci jak szalony? Nie chce mi się wierzyć, że kalendarz wskazuje już 19 lutego! Ale z drugiej strony cieszę się, bo z niecierpliwością wyczekuję ceremonii wręczenia Oscarów, którą w tym roku pierwszy raz w życiu mam zamiar obejrzeć na żywo, w całości. Do tej pory nie miałam takiej możliwości i od kilku lat nagrywałam ją i odtwarzałam w poniedziałek po powrocie z pracy/zajęć, ale zwykle nie oglądałam w całości – weź tu znajdź w ciągu dnia… Czytaj całość

Nasz winter wonderland, czyli świąteczne dekoracje mieszkania

Pierwszy rok życia we własnym mieszkaniu to bardzo droga zabawa. Wszystko dzieje się po raz pierwszy i zazwyczaj bardzo nam zależy, aby było wyjątkowe. Pierwsza jesień, pierwsza impreza, pierwsze odwiedziny rodziców, siostry, brata, ciotek, wujków, kuzynostwa… Ale to pierwsza Gwiazdka wychodzi najdrożej. Tak jak nigdy nie szalałam na punkcie Adwentu, tak w tym roku jeszcze przed pierwszą niedzielą adwentową pognałam do IKEA w poszukiwaniu ozdób świątecznych. W ten sposób zaczął powstawać nasz winter wonderland i tak naprawdę codziennie dodaję coś nowego. A… Czytaj całość