Teksty na temat: organizacja

Ananasowy prezentownik 2018: kupujmy polskie produkty!

Kupowanie prezentów z roku na rok staje się coraz bardziej rutynowe. Pamiętam, że jako uczennica podstawówki zabierałam się do pierwszych w życiu zakupów świątecznych dla moich bliskich, spędzałam długie godziny i dni na poszukiwaniu właściwych podarunków. Z pewnością wynikało to z zapału i motywacji – w końcu byłam już na tyle DOROSŁA, aby pełnić rolę Św. Mikołaja, how cool is that? A potem rzeczywiście dorastałam, prezentów trzeba było kupować coraz więcej i z czasem początkowa ekscytacja ustąpiła miejsca poirytowaniu i… Czytaj całość

Chu*owa Hanka domu

Nieco ponad półtora roku temu porzuciłam ciepłe gniazdo rodzinnego domu i wyruszyłam w długą podróż zwaną dorosłością. Na początku było dość smutno, wiadomo, ale bardzo motywowała mnie myśl, że oto jestem już w pełni dorosła, oto jestem panią swojego losu i oto w końcu doczekałam się… swojego, tak zwanego, gospodarstwa domowego, w którym jestem kobietą numer jeden. A wiecie doskonale, że kobieta numer jeden to najważniejsza osoba w danym domu, taka, która musi wszystko ogarniać, która zbiera pochwały za pyszny… Czytaj całość

Jak pracować w domu i nie zwariować?

Praca w domu jest czymś, co wiele osób postrzega jako niekończącą się sielankę, spanie do oporu, drinki z palemką, zawsze świeżo pomalowane paznokcie i mnóstwo czasu na oglądanie seriali i przeglądanie czasopism (takie pojęcie o home office ma na przykład mój Luby). W rzeczywistości jest to trudniejsza sprawa i wymaga sporej ilości czasu, aby nauczyć się realizować stawiane sobie cele i nie tracić przy tym stabilności emocjonalnej. Chociaż z krótkimi przerwami wypełniam obowiązki zawodowe w trybie home office już ponad… Czytaj całość

O świeżych początkach

Gdy wiesz, że przed Tobą coś nowego – nowy etap życia, nowa przygoda lub jakaś inna zmiana, co robisz? Jaki jest Twój rytuał na świeży początek? Bo każdy ma własny, każdy wypracowuje sobie pewien schemat zachowań, który pomaga mu się odnaleźć w nowej sytuacji, przygotować się na to, co nadchodzi. Ja zaczynam od sprzątania. Takiego generalnego, a nie tylko przejechania pokoju odkurzaczem. Zwykle godzinami segreguję stare papiery, opróżniam szuflady, wysypując na podłogę całą ich zawartość, a następnie dokonując selekcji –… Czytaj całość

Doznałam olśnienia

Zrobiłam sobie ostatnio wspaniały prezent. Nie zapłaciłam za niego ani złotówki, a w zamian dostałam coś bezcennego – święty spokój i czysty umysł. I mam z tej okazji dobrą wiadomość: Ty też możesz się w ten sposób obdarować. Bo tak jak ja doznałam olśnienia, tak może olśnić Ciebie. Mój newsfeed Nie wiem, jakie strony obserwujecie w social media, ale jestem niemal pewna, że są wśród nich te związane z byciem fit, znajdzie się też pewnie kilka blogów szafiarskich albo fanpages dzielących… Czytaj całość

Nie leżeć i pachnieć

Po styczniowej hossie wypadałoby zaliczyć jakąś bessę, ale (kusząc wręcz los o jakieś perturbacje) stwierdzam, że moje zeszłomiesięczne sukcesy nie umywają się do perspektyw lutowych. Jakoś tak się porobiło, że moja sesja skończyła się z chwilą, gdy dla całej Polibudy się zaczęła – fajnie, co? No, wymagało to sporej gimnastyki, wielu godzin spędzonych niczym przykuta do biurka, ale efekt jest spektakularny – do 25 lutego wołami nie zaciągną mnie na uczelnię. Gdy w końcu zaczęło do mnie docierać, że wizja… Czytaj całość

Tu się pracuje!

Niedawno dzieliłam się z Wami inspirującymi zdjęciami biurek, gabinetów i pomysłami na zorganizowanie sobie przestrzeni do pracy (post Podsumowując). Od dłuższego czasu odczuwałam ogromną potrzebę na uporządkowanie i swojego „biura” – chociaż w moim przypadku ogranicza się ono jedynie do blatu i kilku szuflad, jako że uczę się, pracuję, śpię i odpoczywam w tym samym pomieszczeniu, jakim jest mój pokój. Uważam zatem, że zorganizowanie tych kilku metrów kwadratowych w sposób funkcjonalny, a jednocześnie estetyczny jest niezłym wyzwaniem – a ja… Czytaj całość

Manifest pracującej studentki

Po pierwszych dniach ostatniego roku moich studiów myślę, że czas najwyższy ustalić pewne zasady. Zatem obiecuję sobie nie zwariować. Obiecuję mieć czas na rzeczy ważne i nieważne. Ważne są studia, praca magisterska i ta w zawodzie. Obiecuję sobie dawać radę i wszystko z siebie. Obiecuję wyznaczać sobie priorytety wtedy, gdy trzeba. Gdy czas nie pozwoli być w dwój miejscach na raz. Obiecuję sobie dokonywać wówczas dobrych decyzji, a jeśli będą one niedobre – to obiecuję sobie zrobić wszystko, aby się… Czytaj całość