Teksty na temat: przemyślenia

Skąd wiedzieć, że pomysł jest dobry?

Zgodnie z ustalonym planem, przeczytałam niedawno książkę autorstwa Sophii Amoruso pt. Girlboss (na polski przetłumaczoną jako Szefowa). To historia o tym, jaką drogę przebyła autorka: od zbuntowanej nastolatki, która nie potrafiła utrzymać żadnej pracy dłużej niż miesiąc, aż do CEO jednego z największych sklepów online na świecie – NastyGal. Książka okazała się niezwykle wciągająca i motywująca, ale pozostawiła mnie z jednym nurtującym pytaniem – skąd wiedzieć, że pomysł jest dobry? Początki NastyGal W tym tekście nie chcę recenzować książki Girlboss,… Czytaj całość

Uczę się, więc jestem. O sile samorozwoju.

Zawsze lubiłam się uczyć. Na początku objawiało się to bardzo starannym odrabianiem szlaczków w moim 16-kartkowym zeszycie w linię. Później nadeszły czasy podstawówki i codzienne przynoszenie dziecięcej edycji encyklopedii Larousse’a do szkoły (nie miałam niestety Świata Wiedzy, więc musiałam nosić całe książki – ale duma z tego, że mogłam na głos czytać klasie kolejne ich fragmenty była warta noszenia tych ciężarów!). W następnych latach edukacji uczciwie pracowałam na przydomek kujona. Nie przeszkadzało mi to, bo dobre stopnie i uczenie się… Czytaj całość

Kobiety i Pokémony

Cały świat mężczyzn oszalał na punkcie Pokémon Go. Wszyscy zachwycają się możliwością codziennego odkrywania nowych Pokémonów ukrytych gdzieś w zakamarkach miasta. Z perspektywy osoby, która też powoli wsiąka w to Pokémonowe bagno, mogę powiedzieć, że właśnie odkrywanie jest istotą tej zabawy i myślę, że to jara graczy najbardziej. Ludzie mają w sobie instynkt odkrywcy, który sprawia, że Pokemon Go powoli staje się jedną z legend współczesności. A teraz następuje zwrot. Zwrot w tekście, bowiem nie o grze chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć. Niezależnie od… Czytaj całość

Byłam na randce z kobietą

Randki bywają różne – pierwsze, ostatnie, udane, katastrofalne, w kinie, w restauracji… Ale pośród wielu rodzajów randek są te, których często nie doceniamy – randki kobiet. Fajnie jest randkować z facetem, bo to zawsze jakiś dreszczyk emocji. Dokąd mnie zabierze? Czy nasze dłonie w pewnym momencie się spotkają? Czego ciekawego się o nim dowiem? Ale mają też mnóstwo wad, bo niezależnie od tego, na jakiego królewicza trafię, zawsze to będzie „tylko” królewicz. Facet, po prostu. A choćby ów królewicz stawał… Czytaj całość

Znalazłam mój bigger picture

Publikując pierwszy tekst na tym blogu miałam wizję pisania tekstów llajfstajlowych: życiowe rozkminy, opisy ciekawych miejsc w Trójmieście, relacje z podróży. Nieco później wróciłam do drzemiącego w mojej głowie pomysłu, aby publikować wpisy prawie-że-szafiarskie. W otchłani archiwum traficie więc i na posty związane z ubraniami lub zakupami. W międzyczasie do publikowanych tekstów wkradało się coraz więcej wątków kulturowych – muzyka, koncerty, filmy, książki… Po czasie utwierdzałam się jednak w przekonaniu, że chyba ten cały lajfstajl to jest to, co najbardziej… Czytaj całość

Nobody puts Baby in a corner. O realizacji swoich pasji.

Pamiętacie słynną scenę z Dirty Dancing, w której Patrick Swayze wyciąga na scenę filmową Baby, wbrew silnemu sprzeciwowi jej rodziców? W momencie, gdy wyrywa ukochaną z kąta, gdzie siedziała cicho pod czujnym okiem ojca i matki, Swayze wypowiada te słowa: nobody puts Baby in a corner. Moim zdaniem to jedna z najważniejszych scen w historii kina, która traktuje o zrywaniu z konwenansami i sięganiu po to, do czego jest się stworzonym i dla czego mocniej bije nasze serce. Dla Baby był to taniec,… Czytaj całość

25 życzeń na 25. urodziny [AKTUALIZACJA ROK PÓŹNIEJ]

Dzień urodzin zwykle jest wyjątkowy, człowiek wręcz unosi się ze szczęścia nad ziemią słysząc te wszystkie miłe słowa i życzenia, które składają mu ci bliscy, i ci nieco dalsi. Moje tegoroczne urodziny przybrały dosłowne znaczenie wyrażenia „unosić się nad ziemią”. Pisząc te słowa siedzę na pokładzie airbusa , który przebija się przez niebo nad europą i zmierza do słonecznej Italii, gdzie razem z Lubym uczcimy junileusz mojego dwudziestopięciolecia. Z chwilą startu samolotu oderwaliśmy się od ziemi i od wszystkiego, co… Czytaj całość

Wszystko zaczyna się w głowie, a kończy w przymierzalni. O samoakceptacji.

Kupiłam sobie ostatnio spodnie. Wysoki stan, szerokie w biodrach i w nogawkach. Bardzo wygodne, w popularnym ostatnio fasonie „mom”. Gdy przymierzałam je w sklepie patrzyłam w lustro i myślałam o tym, jak doskonale się w nich czuję. Jednocześnie próbowałam sobie też wyobrazić, co kiedyś powiedziałabym o parze takich jeansów. Bo widzicie, spodnie te z jednej strony idealnie pasują do mojej figury, a z drugiej uwydatniają to, co przez lata nieudolnie ukrywałam przed światem, a najbardziej przed samą sobą. Droga jaką… Czytaj całość

3 rzeczy, których nauczyłam się dzięki maturze

Niewiele mam wspomnień z mojej matury, chociaż do egzaminu dojrzałości podchodziłam raptem 6 lat temu (sic!). Nie mam nawet żadnego pamiątkowego zdjęcia z tego okresu, które mogłoby mi przypominać, jak wtedy wyglądałam, a to z kolei przywoływałoby wspomnienia, jak się wtedy czułam. Dzisiaj żałuję, że nie mam takiej pamiątki, na pewno na starość będę żałowała jeszcze bardziej. Ale jednak coś mi po maturze pozostało i niekoniecznie mam na myśli ładny dyplom i status uzyskania średniego wykształcenia. Gdy dzisiaj staram się przypomnieć… Czytaj całość

Kupowanie – sekta naszych czasów

Mam 73,5 par butów i jest mi z tego powodu wstyd. Wstyd mi za to, że dokonuję bezsensownych wyborów zakupowych, że przedkładam ilość ponad jakość, że poddaję się sezonowym trendom. Mea culpa, mea maxima culpa. Na szczęście to wszystko powoli przestaje być stanem rzeczywistym. Bo i butów mam już znacznie mniej, i te bezsensowne wybory zakupowe zdarzają się coraz rzadziej. Ale leczenie się z szybkiej mody to długi i bardzo skomplikowany proces i podobnie jak w przypadku diety albo odwyku, zawsze zdarzają się jakieś… Czytaj całość